J
Edukacja

4 błędy przy odbiorze auta od przewoźnika

Autor Tomasz Nowicki, Koordynator transportu·3 grudnia 2024·4 min czytania

Laweta staje pod domem, a kierowca zaczyna odpinać pasy. W takich chwilach emocje biorą górę, zwłaszcza jeśli to Twój wymarzony samochód sprowadzony z Niemiec czy Belgii. Łatwo wtedy przeoczyć detale, które mogą kosztować kilka tysięcy złotych przy późniejszych naprawach blacharskich.

Odbiór auta po zmroku lub gdy jest brudne

To najczęstszy błąd, który spotykamy w Jay Paul Motors. Kierowca lawety dzwoni o 18:30 w listopadzie, pada deszcz, a Ty chcesz mieć już auto w garażu. W świetle latarki z telefonu nie zobaczysz mikropęknięć na lakierze ani wgnieceń typu 'parkingówki'. Deszcz dodatkowo maskuje rysy. Jeśli auto przyjeżdża brudne, warstwa błota skutecznie ukrywa stan karoserii. Zawsze prosimy naszych klientów, aby w miarę możliwości planowali rozładunek na godziny poranne.

W zeszłym roku mieliśmy sytuację z klientem z Lubonia, który odbierał czarne Audi A4. Na pierwszy rzut oka w świetle ulicznym auto wyglądało idealnie. Dopiero rano, przy pełnym słońcu, wyszło, że cały lewy błotnik ma inną strukturę lakieru. Gdyby sprawdził to przy odbiorze z miernikiem, sprawa wyglądałaby inaczej. My w JPM zawsze mamy przy sobie miernik lakieru i mocną latarkę inspekcyjną o mocy 600 lumenów, bo wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach.

Jeśli nie masz wyjścia i odbiór musi odbyć się po zmroku, pojedź na najbliższą dobrze oświetloną stację benzynową. Nie bój się poprosić kierowcy o 12 minut cierpliwości. To Twój majątek i masz prawo sprawdzić, za co zapłaciłeś. Pamiętaj, że po podpisaniu protokołu bez uwag, udowodnienie winy przewoźnikowi jest praktycznie niemożliwe. Auto musi dojechać całe i w takim stanie, w jakim wyjechało z punktu A.

W świetle latarki z telefonu nie zobaczysz mikropęknięć na lakierze ani wgnieceń, które maskuje deszcz.
Odbiór auta po zmroku lub gdy jest brudne

Zapominanie o progach i podwoziu

Większość osób skupia się na masce, drzwiach i dachu. Mało kto kuca przy lawecie, żeby zajrzeć pod spód. To błąd numer dwa. Podczas wjazdu na lawetę, szczególnie przy autach o niskim zawieszeniu rzędu 13-15 cm, bardzo łatwo o uszkodzenie dolnych partii. Może to być zarysowanie progu o najazdy lub, co gorsza, uszkodzenie miski olejowej czy osłon silnika. Często pasy mocujące są zaciągane zbyt mocno lub pod złym kątem, co wgniata ranty progów.

Przy transporcie maszyn lub starszych aut dostawczych często dochodzi do wycieków, które widać dopiero na platformie lawety. W Jay Paul Motors zawsze sprawdzamy, czy pod autem nie ma świeżych plam po 340-kilometrowej trasie. Sprawdzamy też, czy haki holownicze nie są wyrwane. Zdarzyło nam się widzieć auto innej firmy, gdzie źle założony hak uszkodził chłodnicę klimatyzacji. Koszt naprawy wyniósł wtedy 2300 zł, a klient zauważył to dopiero po tygodniu.

Zasada jest prosta: kładziesz się na ziemi lub używasz lusterka inspekcyjnego. Sprawdzasz cztery punkty podparcia, gdzie były założone pasy transportowe. Jeśli widzisz, że rant progu jest wygięty, od razu wpisuj to w dokumenty. Nie daj sobie wmówić, że 'tak już było'. Profesjonalny przewoźnik nie obrazi się za dokładność, bo on też chce mieć czyste konto.

Podczas wjazdu na lawetę bardzo łatwo o zarysowanie progu o najazdy lub uszkodzenie osłon silnika.
Zapominanie o progach i podwoziu

Brak weryfikacji elektroniki i kontrolek

Auto na lawetę często wjeżdża o własnych siłach, a zjeżdża z błędem na desce rozdzielczej. Dlaczego? Czasem to kwestia rozładowanego akumulatora po długim postoju, ale czasem to skutek niewłaściwego transportu lub próby 'odpalania na krótko'. Klient z Poznania, pan Marek, odbierał BMW serii 5. Przy załadunku wszystko grało. Przy odbiorze paliła się kontrolka poduszki powietrznej. Okazało się, że podczas mocowania pasów wewnątrz auta (co jest błędem sztuki) ktoś naruszył wiązkę pod fotelem.

Zawsze przekręć kluczyk i poczekaj, aż zgasną kontrolki. Sprawdź, czy nie świeci się 'Check Engine' lub kontrolka ciśnienia oleju. Jeśli auto ma pneumatyczne zawieszenie, sprawdź, czy podnosi się równo. Często zdarza się, że systemy te wariują po kilkunastu godzinach wibracji na lawecie. To nie musi być wina kierowcy, ale musisz to odnotować. W JPM mamy zasadę, że sprawdzamy stan licznika przed i po trasie – dopuszczamy różnicę do 1,5 km na manewry.

Kolejna rzecz to radio i klimatyzacja. Brzmi to jak drobiazg, ale naprawa modułu komfortu to często wydatek rzędu 1200 zł. Sprawdź, czy szyby otwierają się płynnie. Jeśli auto jechało na otwartej lawecie przez 800 km w deszczu, a uszczelka była sparciała, woda mogła dostać się do środka. Wozimy konkretnie, więc takie rzeczy wyłapujemy jeszcze przed podpisaniem CMR u nadawcy, żeby oszczędzić Ci stresu przy odbiorze w Poznaniu.

Brak weryfikacji elektroniki i kontrolek

Podpisanie CMR bez żadnych uwag

Międzynarodowy list przewozowy CMR to Twoja jedyna polisa ubezpieczeniowa w momencie dostawy. Wielu klientów podpisuje go w pośpiechu, bo kierowca mówi, że mu się spieszy do kolejnego klienta w Swarzędzu. To największy błąd formalny. Jeśli podpiszesz dokument 'czysty', czyli bez zastrzeżeń, prawnie uznajesz, że auto dotarło w stanie idealnym. Żadne późniejsze zdjęcia czy filmy nie pomogą Ci w odzyskaniu odszkodowania z polisy OCP przewoźnika.

Zapisuj wszystko, nawet drobne rysy na felgach. Jeśli zauważysz brak zapasowego kluczyka, który miał być w aucie – wpisz to. Jeśli tapicerka jest brudna od smaru – wpisz to. Używaj konkretnych terminów: 'zarysowanie zderzaka przedniego lewego, długość ok. 12 cm', 'brak anteny dachowej'. W JPM zawsze robimy dokumentację fotograficzną (średnio 14-18 zdjęć) przed załadunkiem i po rozładunku. To jasne zasady, które chronią obie strony.

Pamiętaj, że masz prawo wpisać uwagi w języku polskim, nawet jeśli dokument jest po niemiecku czy angielsku. Kierowca może napisać swoją wersję wydarzeń obok, ale Twój wpis musi zostać na oryginale i kopii. Kluczyki w dłoń i jedziemy, ale dopiero gdy papierologia się zgadza. W Jay Paul Motors dbamy o to, by każdy dokument był wypełniony czytelnie, bo wiemy, że porządek w papierach to brak niespodzianek w banku.

Jeśli podpiszesz dokument bez zastrzeżeń, prawnie uznajesz, że auto dotarło w stanie idealnym.
Podpisanie CMR bez żadnych uwag